Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 195 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Sin City

piątek, 27 lipca 2007 0:12



Czasami pragniemy zbyt mocno, a ta siła może stać się dla nas destruktywna. Za niedługo przyjdzie czas pożegnać się, odejść w zapomnienie jak gwiazda na niebie.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

My skin

czwartek, 26 lipca 2007 14:06
 
Natalie Merchant    My Skin


Take a look at my body,
look at my hands
there's so much here that I don't understand
Your face saving promises,
whispered like prayers
I don't need them.

Cuz I've been treated so wrong
I've been treated so long as if I'm becoming untouchable...

Well, contempt loves the silence
it thrives in the dark,
the fine winding tendrils that strangle the heart
They say that promises sweeten the blow
but I don't need them... no I don't need them.

I've been treated so wrong,
I've been treated so long as if I'm becoming untouchable
I'm a slow dying flower
in the frost killing hour
sweet turning sour
& untouchable.

ooh I need
the darkness,
the sweetness,
the sadness,
the weakness,
ooh I need this.
Need a lullabye,
a kiss goodnight,
angel, sweet love of my life
ooh I need this

I'm a slow dying flower
frost killing hour
the sweet turning sour
& untouchable

Do you remember the way that you touched me before,
all the trembling sweetness
I loved and adored...
Your face saving promises
whispered like prayers.
I don't need them.

I need the darkness,
the sweetness,
the sadness,
the weakness,
ooh I need this.
I need a lullabye
a kiss goodnight,
angel, sweet love of my life
ooh I need this
Well, is it dark enough,
can you see me?
do you want me?
can you reach me?
or I'm leaving...
you better shut your mouth
and hold your breath
you kiss me now,
you catch your death
oh I mean this...
oh I mean this..


http://www.youtube.com/watch?v=x3gmCWbpSEw

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Na ustach... Taka słodycz... W sercu... Taka gorycz...

wtorek, 24 lipca 2007 15:15
Lubię walczyć, jestem wojownikiem. Potrafię zadźgać z zimną krwią najsłodsze dziecie. Mam swój miecz, swą dumę jak samuraj. Kieruję się własnym bushido. Nikt mi nie powie, że robię coś źle, gdyż zło to pojęcie względne. Nie palę, nie piję. Oj już się dziwnie czuję. Taka zdrowa. Codziennie trenuję. Brakuje mi Księcia Ciemności, władcy podziemia.

Czasami myślę by pierdolić to wszystko. Czasami... dosyć często wywyższam się. Znam swoją wartość, wiem, że nie jestem byle kim. Wiem, że nikt mi nie zdoła zrobić krzywdy. Wiem, że jestem twarda. Czasami za twarda... Wiem, że mogę mieć wszystko czego tylko zapragnę. Tylko, czy ja chcę mieć to wszytko?

Nudzi mi się życie, które wiodę. Zostałam do wyższych rzeczy stworzona... Dochodzę do wniosku, że piękne życie jest zajebiście krótkie, długie to te prowadzone monotonnie, bez namiętnie. Też potrafieę oddać się bólowi, ale nie chcę.

Na dzień dzisiejszy- wyzywam Ciebie Życie do walki ze mną!


Godzina- 23:49, cierpię na bezsenność, mam oczy napuchnięte. Nie jestem zmęczona, raczej spragniona nocnych wrażeń.  Za niedługo przyjdzie czas się pożegnać. Powiedzieć: goodbye....
Pójdę do siebie, tak będzie najlepiej. Gdy położę się na łóżku i oddam chwili.............

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Porażona

sobota, 14 lipca 2007 14:09
    Szukam źródła cierpienia mojego życia. Jak poruszam się po dnie. Przywykłam do płytkości, sponiewierania. Ale jakoś mi dziwnie. Dziwnie się czuję. Czuję, że mam siłę, ale nie potrafię po nią sięgnąć. Jest tuż przy nocnym niebie, kołysze się na gwieździe. Siła- pragnienie, wiara, wskaźnik życia, drogowskaz, miara nieokreślona, Wymięk, retusz, smak życia, poczwarka, motyl.... I gdzie jest w tym sens? Schizofrenia maniakalno-depresyjna? Omamy... Nie tak to sobie wyobrażałam. Chcę być inna.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Witamy w świecie lalek...

poniedziałek, 09 lipca 2007 21:36


                  Czeka na państwa okazja poznania najnowszej lalki o paryskich oczach, antracytowych włosach oraz szkarłatnych ustach. Alabastrowy odcień skóry o zapachu świeżych malin. Delikatna i krucha wewnątrz......Na zewnątrz... Nie dla każdego.


09.07.2007- wygrałam... poraz kolejny. Czy to zwykłe szczęście? Czy może jednak taki mój los? Po wielu klęskach nadszedł czas urodzaju...... Na jak długo?

Pocałuj mnie w policzek, usta są zarezerwowane..........
Następne spełniam pragnienie... :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 24 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  8 741  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Archiwum

O moim bloogu

Pamiętnik

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Fotografia

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 8741

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl